TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie – miał być naleśnik, a jest ciastko…

Nie lubię naleśników. Nie mam tutaj na myśli wyrobów kuchennych, a optykę często określaną mianem pancake. Tutaj producent zdecydował się nazwać szkło „cookie”, czyli ciastko i chociaż ciastka lubię, to czy polubię się ze szkłem TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie? Zapraszam do lektury.

ttartisan af 24mm_f3.8_vcm_cookie_-2

Dlaczego nie przepadam za małymi, sprytnymi szkłami? Otóż odpowiedź jest dosyć prosta – miniaturyzacja kojarzy mi się przede wszystkim z kompromisami. Oczywiście niewielki obiektyw nie musi automatycznie oznaczać słabego obrazu, ale gdy priorytetem stają się gabaryty, zawsze zastanawiam się, ile miejsca zostało na to, co dla mnie najważniejsze: charakter i plastykę obrazka, a pod tym względem mam swoje przyzwyczajenia i, przyznaję, niełatwo mnie przekonać do takich pchełek.

ttartisan af 24mm_f3.8_vcm_cookie_-2

Założenie obiektywu o ogniskowej 24 mm i stałym świetle F3.8 jest dosyć proste – być wszędzie tam, gdzie nie chce nam się targać ciężkiego kloca, a przy okazji niemal zastępować dekielek do body. Rozumiem doskonale takie podejście, bo sam nie lubię się z wielkimi konstrukcjami na co dzień. Nie przeszkadza mi jednak, gdy szkło jest odrobinkę większe, jeśli w zamian daje mi obraz, do którego chce się wracać. Na koniec dnia najważniejsze jest dla mnie, by obrazek wyglądał atrakcyjnie w sensie wizualnym, a nie wyłącznie technicznym. Jak zatem wypada TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie w połączeniu z aparatem Sony A7C?

TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie

Śmiało mogę powiedzieć, że nie porwał mnie ani do tańca, ani do różańca, ale też chyba nie takie jest jego zadanie. To szkło po prostu jest pod ręką i dobrze, że jest, bo co nam po najdroższym obiektywie, który akurat został w domu? Z takim „ciastkiem” znacznie trudniej znaleźć wymówkę, żeby nie zabrać aparatu. Tylko czy mnie samemu chciałoby się nim fotografować? Tutaj zaczynają się schody, bo choć rozumiem jego zastosowanie, nie do końca odnajduję w nim coś dla siebie.

TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie

Od zawsze wyznawałem zasadę, że najlepiej po prostu mieć aparat przy sobie. Z wiekiem trochę jednak zluzowałem w tej materii. Coraz częściej wolę kreować momenty i używać do tego narzędzi, które moja ręka naturalnie rozumie. Możliwość zmiany przysłony i manualny pierścień ostrości są dla mnie częścią przyjemności fotografowania. Tutaj ich brakuje i nawet całkiem dobrze działający AF nie zastępuje mi tego kontaktu ze sprzętem. Dla kogoś innego taka prostota może być jednak zaletą: podpinasz, celujesz i robisz zdjęcie. Bez wielkiej filozofii.

TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie

Sama jakość obrazu? Nie ma co oczekiwać fajerwerków, ale ku mojemu zdziwieniu w centrum jest całkiem dobrze. Rogi określiłbym jako obecne, choć niekoniecznie satysfakcjonujące – przynajmniej według moich oczekiwań. Warto jednak pamiętać, że mówimy o niedrogim szkle niewiele większym od ciasteczka z kremem czekoladowym wyjętego z paczki HIT. Naturalnie nasuwa się więc pytanie: czy ten HIT to kit? Niekoniecznie. Po prostu trzeba wiedzieć, czego się po nim spodziewać. Jeżeli szukamy czegoś malutkiego na spacer, do codziennych zapisków czy spontanicznych zdjęć, taki pomysł zaczyna mieć sens. „Zaślepka z funkcją fotografowania” brzmi trochę złośliwie, ale jest w tym również pochwała: aparat pozostaje niewielki i gotowy do użycia, a obiektyw nie domaga się osobnej torby ani wielkich przygotowań. Czasem właśnie o to chodzi.

Galeria zdjęć przykładowych 2000px wykonana za pomocą obiektywu TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie i aparatu Sony A7C

Pliki 1:1 do pobrania wykonane za pomocą obiektywu TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie i aparatu Sony A7C

Podsumowanie

Starałem się podejść do tego szkła tak jak do każdego innego testowanego sprzętu, ale być może tutaj należało trochę odpuścić i dać się ponieść jego prostocie. Nie każde szkło musi przecież uwodzić plastyką. Niektóre mają po prostu pomóc przywieźć zdjęcie, którego inaczej byśmy nie zrobili. Czy ja bym kupił? Raczej nie, bo zwyczajnie szukam w optyce czegoś innego. Czy poleciłbym komuś z czystym sumieniem? Tak, jeśli priorytetem są niewielkie rozmiary, prostota i możliwość zabrania aparatu właściwie wszędzie – ze świadomością kompromisów w jakości obrazu i obsłudze. TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie nie zmienił więc mojego podejścia do naleśników, ale rozumiem, dlaczego komuś może zasmakować. Ja zostaję przy nieco większych wypiekach, a wy? Wolicie takie fotograficzne ciasteczka czy szkło, które jednak trochę waży? Chętnie poznam inne opinie – zapraszam do komentarzy.

Obiektyw TTArtisan AF 24mm F3.8 VCM Cookie jest dostępny w InterFoto.eu

Aparat Sony A7C jest dostępny w InterFoto.eu