Zrobiło się zielono! – TTArtisan 100mm F2.8 Macro 2X FujiFilm GFX

Wiosna to chyba mój ulubiony fotograficznie okres, jeśli mowa o fotografowaniu natury! Po szaro-burej zimie przychodzi wiosenny wybuch zieleni, a wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że świat budzi się do życia po raz kolejny i naturalny cykl życia i śmierci dopełnia się na nowo. Lubię wtedy złapać za obiektyw typu macro i sprawdzić co można za jego pomocą uchwycić. TTArtisan 100mm F2.8 Macro 2X FujiFilm GFX już kiedyś pokazał mi, że jest dobrym wyborem, więc po co zmieniać coś co działa?

Sporo czasu ostatnio spędzam z FujiFilm GFX 100, bo po prostu lubimy się z tą puszką w kwestii ergonomii, co w sumie nie jest zaskoczeniem, bo zawsze byłem fanem topornych konstrukcji. Dodatkowo z GFX’em jest ten temat, że zarówno format matrycy jak i jakość plików wyjściowych jest dla mnie wyjątkowo satysfakcjonująca. Oczywiście malkontenci powiedzą, że nie ma, aż tak dużej różnicy między pełną klatką, a 44mm x 33mm i może mają rację, ale każdy ma swoje widzi mi się i to jest moje.

TTArtisan 100mm F2.8 Macro 2X podpięty do GFX’a zatem daje nam pole widzenia ogniskowej 79-80mm, co sprawia, że możemy naprawdę fajnie bawić się perspektywą i mieć całkiem sporo satysfakcji z rozmemłanego tła, a szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę, że mamy do czynienia ze szkłem, które pozwala podejść naprawdę blisko. Niemniej ma to też swoje wady, bo winieta przy bliższych odległościach jest całkiem spora. Choć można umiejętnie wykorzystać ją jako element estetyki to wiele osób powie: „Po co mi Macro 2:1 na GFX skoro i tak muszę ucinać rogi i wracam do rozmiaru pełnej klatki”, a ja powiem, że doskonale rozumiem zarzut, ale go nie kupuję, bo ciemniejsze rogi to nie grzech, ale trzeba o nich pamiętać.

Poza tym już od pełnej dziury mamy ostro i jest to fajne ostro, szczególnie przy bliskich planach, na dalszych widzimy, że nie jest to żyletka i nic wyuzdanego, ale raczej nikt tak nie będzie korzystał z tego szkiełka. Swoją drogą muszę pochwalić tutaj pierścień ostrości i życzyłbym sobie, żeby wszystkie działały właśnie z takim przyjemnym gładkim ruchem jak ten tutaj, bo jest on naprawdę na bardzo wysokim poziomie i chce się nim po prostu kręcić.

Nie jest to też szkło, które dobrze radzi sobie z pracą pod światło, czy generalnie w mocno kontrastowych scenariuszach, ale również ma to swój urok i albo to polubisz, albo odwrócisz się na pięcie szukać konstrukcji bardziej skorygowanych i „czystszych”. TTArtisan 100mm F2.8 Macro 2X to jak większość szkieł tego producenta drzwi do świata nieidealnego obrazka, który może być atrakcyjny wizualnie, ale niekoniecznie będzie przez wszystkich pożądany i dobry w każdych warunkach. Każdy musi zdecydować na własną rękę czy pasują mu ograniczenia wynikające z charakterystyki obiektywu.
Galeria zdjęć przykładowych 2000px wykonana za pomocą obiektywu TTArtisan 100mm F2.8 Macro 2X i aparatu FujiFilm GFX 100





















Pliki 1:1 do pobrania wykonane za pomocą obiektywu TTArtisan 100mm F2.8 Macro 2X i aparatu FujiFilm GFX 100
Podsumowanie
TTArtisan 100mm F2.8 Macro 2X to nie jest obiektyw dla wszystkich, ani nie jest to obiektyw pierwszego wyboru, jeśli chodzi o „czyste macro”. Mnogość niedoskonałości i jego specyfika plasuje go raczej w niszy jako ciekawostka, którą można kreatywnie wykorzystać w swojej fotografii, by ją urozmaicić o kolejne tematy, by pobawić się z rzeczywistością w innych przestrzeniach, które do tej pory były niedostępne czy to pod kątem finansowym czy to dosłownie pod kątem odległości ostrzenia. To nie mój pierwszy przelot z tym szkłem i z pewnością nie ostatni, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że lubię ten obiektyw i myślę, że jest wart swojej niskiej ceny.


