Pierwszy taki test! – TTArtisan 500mm F6.3 na filmie!

Miało być bardziej nikonowo-nikkorowo, miało być bardziej „Made in Japan”, a wyszła z tego azjatycka fuzja, po której kompletnie nie spodziewałem się, że stanie się sprzętem, który będę mógł polecić każdemu kto tanio chce podłączyć do swojego analogowego Nikona obiektyw o ogniskowej 500mm.
TTArtisan 500mm F6.3 ED oraz Nikon F-801 to duet, w którym aparat robi za dekielek od obiektywu zarówno w kwestii wizualnej jak i ceny sprzętu, ale nie da się odebrać temu sprzętowi bardzo ważnej rzeczy. Mając taki zestaw nie masz żadnych oczekiwań, a rezultaty, które udało mi się uzyskać zaskoczyły mnie wybitnie i zadałem sobie pytanie czy naprawdę czasem potrzebujemy 400mm F2.8-F4 za grubą kasę, żeby poklikać sobie zwierzątka w parku czy ładne widoczki? No jasne, że nie potrzebujemy, a ile radości może przynieść taka zabawa na filmie to wiedzą tylko Ci, którzy się połasili na takie próby jakie mi udało się dzisiaj poczynić.

Wziąłem Nikona F-801, bo wydał mi się sensownym, budżetowym analogiem, który w zasadzie to nie ma się czego wstydzić, poza tym planowałem szkło z autofocusem, ale nagle Krowa powiedział: „A może spróbujesz 500mm TTArtisana?”. Boom! Skubany odpalił kołowrotek w głowie, więc nie myśląc długo załadowałem Portre 400 i wybrałem się poranny spacer do warszawskich Łazienek, bo byłem ciekaw jakie barwy w tej konfiguracji przybierze tamtejsza fauna. Szczególnie interesują mnie od jakiegoś czasu tamtejsze pawie królewskie, których piękne kolory i wdzięk przyciągają szczególnie moją uwagę.

Moją największą obawą było to, że ostrzenie z ręki przy 500mm, znając opór pierścienia w tym szkle, będzie zajęciem karkołomnym i wymagającym nie tylko skupienia, ale anielskiej cierpliwości, żeby nie doprowadzić się do szewskiej pasji. Choć masochizm i martyrologię mam wpisaną w moje polskie DNA to jednak powoli staram się od tego odchodzić, ale ku mojemu zaskoczeniu nie było tak źle! TTArtisan 500mm F6.3 ED w taki czy inny sposób całkiem miło pracował w kwestii ostrości, co pozwalało na precyzję, ale nie do końca pozwalało na szybkość, więc w tym wypadku starałem się stawiać na właśnie takie „bezpieczne”, „statyczne” kadry oraz próby predykcji wobec tego co może się wydarzyć.

Nie będę ukrywał, że zarówno praca tym zestawem i rezultaty, które udało mi się uzyskać bardzo mnie satysfakcjonują i nie mogę się do niczego przyczepić, bo całym moim konceptem było wziąć zestaw niełatwy, pójść w to bez oczekiwań i spróbować stworzyć coś fajnego. Myślę, że się całkowicie udało i TTArtisan 500mm F6.3 ED to naprawdę kawał solidnego szkła, a dekielek w postaci aparatu Nikon F-801 po prostu temu nie przeszkadza, a przy okazji nie waży zbyt wiele.
Galeria zdjęć przykładowych 2000px wykonana za pomocą obiektywu TTArtisan 500mm F6.3 ED i aparatu Nikon F-801
Pliki 1:1 wykonane za pomocą obiektywu TTArtisan 500mm F6.3 ED i aparatu Nikon F-801
Podsumowanie
Cały ten test przyniósł mi dużo satysfakcji i nieoczekiwanie dobre rezultaty. Wiedziałem, że TTArtisan 500mm F6.3 ED jest dobrym, choć specyficznym szkłem, ale myślałem, że na analogu i z ręki wyjdzie klops, a tu wyszły fantastyczne klopsiki w sosie pomidorowym. Dodatkowo Kodak Portra 400 zrobiła klasycznie rewelacyjną robotę! Kolory, ostrość i radość, a do tego fantastyczna cena zarówno za sam aparat jak i szkło. Dla mnie? Boska opcja!


