TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo pierwsze w Polsce zdjęcia przykładowe i od razu na grubo z Sony A1

Wybrałem na testy hardcorowy zestaw TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo i Sony A1. Budżetową pięćdziesiątkę i topowy bodziak Sony. Do testów obiektywów lub bodziaków podchodzę dokładnie tak samo. Nie ma dla mnie znaczenia, czy obiektyw jest budżetowy, czy premium.

TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo 419 zł Sony E, Nikon Z, L-Mount

Pełnoklatkowy TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo do nabycia w cenie 419 zł

Metodyka moich testów jest taka sama. Zawsze chodzi o jakość, o bokeh, o realne odczucia, ergonomię z użytkowania, przeznaczenie i przede wszystkim o realne efekty – czyli zdjęcia. Nie stosuję żadnych ustępstw w testach. Albo będzie dobrze i będzie banan na twarzy, albo kicha i „pacjent wyjdzie niezadowolony”.

To był świetny dzień i miejsce na testy. W piękny słoneczny dzień wybrałem się do Stacji Muzeum na warszawskiej Woli. Przepiękne miejsce dla fascynatów zabytkowej kolei, ale i nie tylko. Ze stacji rozciąga się widok na powstające Wolskie biurowce. Tworzy to bardzo nietypowy i przyjemny dla mnie kontrast. Gdzie „szklane domy” spotykają się z historią i to wszystko na jednym zdjęciu.

Lubię brzydotę, lubię odwiedzać miejsca dotknięte czasem, zardzewiałe tła tworzące przepiękne industrialne kształty. Byłem już w Parowozowni Skierniewice nawet kilkakrotnie oraz w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Rogowie i w Sochaczewie. Są to miejsca do których chętnie wracam.

Po kilku pierwszych zdjęciach – czułem – że to będzie jazda na maksa, bo spodobała mi się i ostrość tego obiektywu, jak również bardzo niespotykany jak na obiektyw 50mm lekko „zakręcony” bokeh. Mając tak nietypowy zestaw postanowiłem zrobić coś jeszcze. Dorzucić do zestawu soczewkę makro +2D marki FOX. Na niektórych zdjęciach soczewka makro dała możliwość ostrzenia ze znacznie bliższej odległości niż 48cm i wyszła dosłownie obłędówa! Zobacz sam.

Moje odczucia na plus:

  • Obiektyw radzi sobie z gęstymi matrycami. Detal na 50 megapikselach z Sony A1 był po prostu porażający…, można było się dosłownie pokaleczyć.
  • Mały lekki, można wręcz mieć go na stałe założonego do aparatu.
  • Przy F3.5 ostry od brzegu do brzegu, po prostu żyleta!
  • Przy F1.8 bokeh jest nietuzinkowy. W moim odczuciu, jakby to był taki „lekki swirly bokeh”. Nazwałbym go dość niespotykanym jak na klasyczną 50-siątkę.
  • AF był całkiem ok, nawet w ciemnych miejscach.
  • Fajnie zachowuje się z soczewką +2D – tanie makro a ile frajdy.

Moje odczucia na minus:

  • Brak pierścienia ustawiania ostrości – uważam za duży minus, fotografując z bliska miałem ochotę się pobawić, a tu figa z makiem.
  • Odniosłem wrażenie, jakby osłona przeciwsłoneczna nic nie dawała.
  • Denerwował mnie fakt, że mimo zdjętej osłony przeciwsłonecznej, występowała dość spora winieta. Na czystym niebie, przy domkniętej przysłonie może to dziwnie wyglądać (zdjęcie poniżej).
  • Nie ukrywam, że czułem się z tym obiektywem dziwnie. Body absolutnie premium, a tu na końcu nakręcony obiektyw, który wyglądał, jakbym go na drukarce 3D wykonał. Ale nie ważny wygląd. Ważne jest to – co możesz za jego pomocą wykonać. Poza tym jak sama nazwa wskazuje „Neo”, może nadeszła era odejść od znanych konstrukcji.
  • Idea, że można personalizować wygląd tego obiektywu, która przyjęła się w Chinach, to nie ukrywam, jest absolutnie nie dla mnie. Dla mnie obiektyw ma robić zdjęcia, nie musi być piękny.

Na cele tego testu – wszystkie zdjęcia przykładowe są większe niż zazwyczaj pokazujemy. Mając Sony A1 miałem duży margines i tym razem pokazuję zmniejszone zdjęcia do 3000 pikseli dla dłuższego boku. Zdjęcia wykonywane były standardowo w formacie RAW, wywołane w ACR. Ustawienia aparatu – wszelkie pomocne ustawienia korekcji błędów obiektywu zostały wyłączone. Wszystkie nastawienia były ręcznie ustawiane do każdego zdjęcia. Żadnych trybów „auto”. Sony A1 jest wręcz stworzony do tego typu obiektywu.

Zdjęcia z Sony A1 i TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo z dokręconą na przedzie soczewką Fox Close-up +2 52mm.

Pozostałe zdjęcia, które powstały bez soczewki makro

Na zakończenie

Na co dzień fotografuję dwoma analogami: Minoltą Dynax 800si oraz Canon EOS-1n i szczerze fotografowanie Sony A1 z TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo było niezłym dla mnie doświadczeniem. Jak po długim czasie nie dotykasz cyfraka, to czujesz się jakbys poleciał na inną planetę. Z jednej strony – świetne doświadczenie – masz większą cierpliwość do nietypowych kadrów, nie strzelasz seriami :), bardziej dopracowujesz kadry i ostrość.

Gdyby TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo wyszedł w mocowaniu Canon F – nie ukrywam – fotografowałbym nim na analogu. Obiektyw „nie wygląda”, ale jak radzi sobie na Sony A1, to ja go poproszę do Canona EOS-1n :). Miło pomarzyć :).

Omawiany sprzet w tym artykule znajdziesz w InterFoto.eu:

TTArtisan AF 50mm F1.8 Neo 419 zł Sony E, Nikon Z, L-Mount

Sony A1